Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 676 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Podsumowanie sezonu 2011

wtorek, 20 grudnia 2011 21:29

   W tym roku przyszły na świat w mojej hodowli 72 króliki. Odchować udało mi się z tego 58 sztuk. Od sześciu samic uzyskałem 12 wykotów co dało średnio 6 sztuk w miocie(wahania od 1 do 10 sztuk). Poza jednym miotem, którego potomstwo było po  belgu szarym i turyngskiej samicy, wszystkie pozostałe króliki były potomkami samca kalifornijskiego. Po kalifornijskim uzyskiwałem dość zróżnicowane pokrojowo króliki o ubarwieniu kalifornijskim lub kuny wielkiej brązowej. I z tych królików wybrałem najdorodniejsze samiczki. Po samcu  bos i tyryngskiej samicy odchowałem dorodnego samczyka z czerwca(obecnie waży ok. 6 kg) i on będzie w 2012 roku męskim numerem 1 w mojej hodowli. Kupiłem również młodego samczyka NC i zamierzam go wykorzystać na wiosnę do odświeżenia krwi w stadzie w tworzeniu linii żeńskiej.

Przyrosty wagowe miałem w tym sezonie słabsze jak rok wcześniej ze wzgledu użycie do rozrodu samca kalifornijskiego. I nawet kojarzenie go z nieco większymi samicami nie dało zadowalających mnie rezultatów. Uzyskiwane tuszki były ładnie umięśnione ale nie tak duże jak przy kryciu samic ras średnich samcem BOS jak miało to miejsce rok wczesniej. Średnia masa tuszki była mniejsza o 200-400 gram jak w roku ubiegłym przy tym samym czasie(110-120 dni) odchowu. W znikomym stopniu stosowałem też granulat w żywieniu młodych królików co też znalazło odbicie w przyrostach.

   Wszystkie wyhodowane króliki, poza  pozostawionymi na chów, zostały sprzedane na mięso lub wykorzystane na zaopatrzenie własnej rodziny. Z uwagi na bardzo duży wzrost cen zbóż sprzedawałem w tym roku tuszki po 20-22zł za kilogram i nie miałem z tym prawie żadnego problemu zwłaszcza przed świętami Bożego Narodzenia. O opłacalności mojej hodowli nawet nie wspominam bo to hobby i pieniądze(dopóki mnie stać) nie mają żadnego znaczenia. Na rok 2012 pozostawiłem cztery tegoroczne samice(2KA i 2 KWB) i jedną dwuletnią (termondzka/kalifornijska – bardzo mleczna matka) oraz dwa samce NC i mieszańca BOS/Tu.

   Z uwagi na tegoroczne ulewne i ciepłe lato zanotowałem we wrześniu w hodowli przypadki myksomatozy i dotknęły one niestety moje króliki zaszczepione wcześniej. Szczepionki pochodziły od weterynarza (pestorin mormyx) a zabieg wykonywałem osobiście. Ilość komarów była w tym roku zastraszająca ze względu na to, że moja działka sąsiaduje z podmokłą(w tym roku) łąką a po drugiej stronie drogi jest staw, z którego woda prawie się przelewała. W przydrożnych rowach wody również nie brakowało więc warunki do rozwoju komarów były wymarzone.

   Mimo, że nie mogę mówić o nadmiarze króliczego mięsa, przyrządzaliśmy królika na nowe, ciekawe sposoby i przepisy zapewne zamieszczę w dziale kulinarne.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  20 595  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

To o moim hobby - hodowli królików.

O mnie

1959r, wysoki, niebieskie, znaki szczególne: kocham świat niezależnie od tego czy stworzył go Bóg czy jest efektem ewolucji, obawiam się ludzi, którzy z powodu braku wyobraźni i pazerności dążą do jego zniszczenia...

Statystyki

Odwiedziny: 20595

Lubię to